Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wesele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wesele. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 listopada 2013

Turcja - zakazany ślub religijny

Wiele osób jest zaskoczonych, że istnieje kraj w którym wszystko jest odwrotnie niż w Polsce. Tam ślub religijny jest wręcz zabroniony, a gdy mężczyzna ponownie chce się ożenić, to tylko w związku religijnym, a nie biorąc ślub cywilny. Tym krajem jest Turcja.  Od czasów Ataturka w połowie lat dwudziestych ubiegłego wieku w Turcji skutecznie oddzielono religię od państwa. Ponieważ Islam nie przestrzegał zasady monogamii zakazano ślubów religijnych i zakaz ten obowiązuje do dziś. Co więcej libański duchowny katolicki - Patriarcha Kościoła maronickiego Bechara Rai, który uczestniczył w konklawe, które wybrało Papieża Franciszka, pochwala świeckość państwa Tureckiego, jako modelowe oddzielenie religii od instytucji państwowych. Wyraźnie zalecił takie rozwiązanie państwom ogarniętym przemianami „arabskiej wiosny”.
Przez blisko 100 letnią laicyzację państwa w Turcji ślub religijny utracił znaczenie na rzecz ślubu cywilnego. Nawet w rejonach bardziej religijnych ślub religijny jest brany skromnie, w tajemnicy, najczęściej tylko przy świadkach.


Jak wygląda ślub Turecki religijny. W ślubie uczestniczy tylko imam, młodzi i świadkowie. Nie ma gości, nawet rodziców. Jest brany wyłącznie dla podtrzymania tradycji. Imam mówi krótką modlitwę i po sprawie. W rodzinach bardzo religijnych ten ślub ma wartość duchową i bez niego takie pary nie wyobrażają sobie pożycia małżeńskiego. Dotyczy to jedynie części środkowej i wschodniej Turcji, gdzie panują dawne porządki podziału społeczeństwa. Sami Turcy nazywają go „umownym feudalizmem”. Jest Pan, posiadacz ziemi czyli Aga i mieszkańcy wsi którzy na niego pracują. Taki Aga ma przeważnie cztery żony i z każdą żoną ma po kilkoro dzieci. Rekordziści maja nawet czterdzieścioro dzieci. Taka duża liczba dzieci jest gwarancją, że ziemia nie pójdzie w obce ręce bo małżeństwa w nawet najbliższej rodzinie są mile widziane. Oczywiście wielożeństwo, kazirodztwo podobnie jak śluby religijne są prawnie zakazane, ale na wschodzie Turcji rządzą głównie klany. Środkowa i zachodnia Turcja bardziej przypomina Europę.


Ślub cywilny w Turcji jest różny i całkowicie uzależniony od urzędu i urzędnika. Czasem jest przysięga obojga małżonków, czasem jednego lub wcale. Zazwyczaj przy ślubie młodzi wymieniają się obrączkami, ale też nie zawsze. Urzędnik w Turcji to pan i władca, więc wszystko od niego zależy.


Zazwyczaj tekst przysięgi jest podobny do naszego :
“Świadomy praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny, uroczyście oświadczam, że wstępuje w związek małżeński z (…imię Panny Młodej) i przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo, było zgodne, szczęśliwe i trwałe.” 



Chyba trzeba być parą młodą by to przeżywać głęboko. Często urzędnik dokonuje aktu ślubu bezpośrednio na weselu, a po przysiędze odbywa się pierwszy taniec młodych. Młodzi ubrani są tak jak my z wyjątkiem zagorzałych muzułmanek, które mają dokładnie zakrytą twarz.


W Turcji nie jest przyjęte dawanie prezentów młodej parze. Zamiast prezentów daje się złote monetki nawleczone na sznurki, a bliższa rodzina daje więcej złota w formie naszyjników. 




W niektórych rejonach Turcji prezenty ślubne w formie medalików przypina się do szarfy młodej podczas wesela.


Młodzi potem wymieniają złoto na pieniądze. Wygląd wesela zależy już od regionu Turcji. Na zachodzie najczęściej to szwedzki stół, oczywiście z alkoholem. Jedyne co może odróżnić takie wesele od Polskiego to to, że często tańce przy muzyce w sali balowej są przeplatają czytaniem fragmentów Koranu w osobnym pomieszczeniu. Najczęściej takie wesele odbywa w hotelach, liczba gości to około 400 osób.


Przykładowe menu weselne jest całkiem znajome z naszych wakacji. Na przekąskę ser, oliwki, jambon, pieczywo, tarta ze szpinakiem i suszonymi pomidorami. Na danie główne nadziewana nóżka kurczaka, ziemniaczki i pomidorki.


Zaskoczeniem jest tort. Najpierw młodzi na środku sali weselnej tną szablą plastikową imitację tortu by mógł poszaleć fotograf, potem przynoszą pokrojone kawałki młodym i gościom.




Nieco odmiennie wygląda wesele w Turcji środkowej, a szczególnie wschodniej. Widać tu już zachowane zwyczaje z tradycyjnego ślubu muzułmańskiego. Przede wszystkim orszak weselny w którym uczestniczy cała wieś. Na początku jedzie samochód z panem młodym.


Potem idą mężczyźni. Za nimi na mule jedzie panna młoda podtrzymywana przez ojca, a za nimi kobiety. Korowód kończy samochód z malutkimi dziećmi.


Wesele tam jest podobne jak w typowych krajach arabskich i trwa kilka dni. Zasadnicza część wesela odbywa się najczęściej w szkołach. Menu weselne ogranicza się do ciastek, napojów i tortu. Alkohol jest tam zakazany. Potem są tańce w których młodzi nie uczestniczą. Czasem po prostu cały czas siedzą lub wychodzą. Kobiety i mężczyźni bawią się i tańczą w osobnych salach. Ważnym elementem u kobiet jest malowanie dłoni henną.

Tradycyjne wesele na wschodzie Turcji może trwać nawet dwa tygodnie. Obejmuje ono wszystkie czynności z przygotowaniem wesela, od prania pościeli i obrusów po kupno baranów. Wszystko jest robione z pompą i w orszakach rodzinnych. Nawet przywożenie obrusów do domu młodego jest celebrowane wielkim hałasem. Do wesela należą tam wieczór panieński i kawalerski, Samo podpisanie papierów ślubnych przez urzędnika nie jest znaczącą ceremonią. Przychodzi urzędnik spisuje się akt małżeński i najczęściej intercyzę. Po czym wychodzi. W zależności od dnia wesela podawane są gościom głównie ciastka i soki owocowe. Dużo w tym jest muzyki, ale zawsze młodzi nie tańczą, a kobiety i mężczyźni bawią się z dala od siebie. 


fot.

1, 2) bengusia.blog.onet.pl/

3, 4, 5) izabelaszmit.wordpress.com
6, 7)  www.tur-tur.pl
8, 9) izabelaszmit.wordpress.com

10, 11, 12, 13) turcjawsandalach.pl/

14) autostopemkuwolnosci.wrzuta.pl/


Zobacz też:
Dekoracje weselne. Czym ozdobić salę, kościół oraz samochód?
Biżuteria ślubna
Torty weselne pod różne style ślubne
Ślub i wesele w różnych krajach
Regionalne zwyczaje ślubne

niedziela, 7 kwietnia 2013

Bramy weselne czyli polowanie na fanty

Zaborczość rodziców młodej w kwestii decydowania za kogo może wyjść za mąż doprowadziła w XIV wieku do ukształtowania się zwyczaju „małżeństwa przez porwanie”.
Odtrącony kawaler liczył na swoją wybrankę i oczekiwał, aby ta czekała przed domem swoich rodziców by ją porwać. Praktyka ta szybko doprowadziła do ustępstw rodziców panny młodej polegających na możliwości współdecydowania córki w kwestii zgody na zamążpójście z kawalerem, który starał się o jej rękę. Pozostały jednak pewne formy tzw. wykupin panny młodej, jak i bronienia jej przed biednym mężem.

Owo staranie się młodego o rękę panny młodej zachowało się dziś w formie wywodzin - wiernie pielęgnowanego zwyczaju na Śląsku. Brak wywodzin do dziś spotyka się tam z negatywną opinią o skąpstwie i biedzie młodego i zbytniej uległości rodziny młodej w oddaniu córki.
Młody z orszakiem przyjeżdża do domu wybranki serca by dokonały się wywodzinny panny młodej z domu rodziców. Drzwi otwierała mu starosta panny młodej, najważniejsza świadkowa lub świadek, którzy w rękach trzymali koszyk by młody sypnął groszem na tyle hojnie by mógł zobaczyć pannę młodą. Towarzyszą temu pogaduszki, że mało, że młoda więcej warta, że sama sukienka więcej kosztowała. Oprócz pieniędzy do koszyka trafiały słodycze, alkohol. Gdy potrzeby świadków zostaną zaspokojone pozwalają mu się spotkać z panną młodą.

W innych rejonach Polski wywodziny częsciej przyjmowały formę wypraszania panny młodej przez młodego. Orszak młodego natrafiał na bramę blokującą dostęp do domu panny młodej. Wywieszano jakieś żartobliwe zakazy wstępu. Młody musiał okazywać dokumenty, lub przepustki, które mogły ułatwić mu spotkanie z młodą. Towarzyszyły temu przyśpiewki i docinki najczęściej prowadzone między starostami młodej i młodego. Dyskusję najczęściej kończyła jedna gorzałka dawana przez starostę młodego staroście młodej. Czasem dyskusja przybierała formę odpytywania z tekstu Starego i Nowego Testamentu by udowodnić, że obie strony właściwie znają się na dogmatach wiary.
Ulubioną formą żartów podczas wyprosin było przyprowadzenie po uzyskaniu pierwszej gorzałki jakiejś mało urodziwej starszej kobiety zamiast młodej. Potem przyprowadzano którąś z druhen. Oczywiście w imię przeprosin, że ich nie chce młody musiał za każdym razem płacić gorzałką. Zwyczajem targujących stron było uwieńczenie dobicia kompromisu w negocjacjach "pociągnięciem" gorzałki.


Dzisiejsze bramy weselne mało przypominają wykupienie panny młodej przez młodego. Jest to raczej zwyczaj związany z zadośćuczynieniem dla niezaproszonych na wesele osób. Jadący po ślubie młodzi natrafiają na bramy zakładane przez sąsiadów i znajomych z pracy by alkoholem młody płacił za możliwość dojazdu na salę weselną. Oczywiście trzeba być przygotowanym na bramy zakładane przez dzieci, by zamiast alkoholu dać im słodycze.
Zwyczaj zakładania bram częściej można spotkać na wsiach. W dużych miastach tradycja ta została niemal już zapomniana. Bramy weselne na wsiach, gdzie istnieją prężne organizacje sąsiedzkie, czy społeczne są okazją do zademonstrowania przynależności jednego z młodych lub ich rodziny w Ochotniczej Straży Pożarnej, Koła Gospodyń Wiejskich, itp.


W miastach najczęściej można spotkać pod kościołami kloszardów domagających się alkoholu, który ma być gwarancją, że nie zakłócą uroczystości. W małych miasteczkach, gdzie wszyscy się znają osoby proszące o "datki" czasem są zapraszane by przyszły pod koniec wesela i mogły się spokojnie najeść w zaciszu weselnego ogródka. W sumie przecież chodzi o to by w dniu naszego wesela wszyscy dobrze się bawili.

fot.
www.dziennikpolski24.pl
www.perlazprzybylowic.pl

Zobacz też:
 

wtorek, 13 listopada 2012

Ślub, wesele, podróż poślubna czy ślub i podróż bez wesela?

Najczęściej zaraz po weselu wiele par mówi, że ta cała impreza jest przereklamowana. Szczególnie w okresie wyżu demograficznego, gdy wesela są co chwilę i zaczynają nam się plątać co było na czyim, komu zwróciły się koszty a komu nie. Kiedyś na filmach o "szczęśliwych miłościach" ślub kończył się zazwyczaj lampką szampana i krakersami i prosto spod kościoła para młodych wyjeżdżała w "siną dal" ciągnąc za autem puszki na sznurkach i zaraz pojawiał się napis "The End" - w domyśle "pojechali cieszyć się miodowym miesiącem".
1.

A jak jest w realu? Fajnie być indywidualistą, ale jeżeli chodzi się na wesela innych, a nie robi swojego to wychodzi się na .... Jest też rozsądek i umiar bo "zastaw się, a postaw się" to nieciekawy start w dorosłe życie rodzinne. Z pewnością wszystko wyjdzie na zmówinkach. Z pewnością pary które pobierają się wbrew woli rodziców lub nie mają zobowiązań względem innych mają pole do popisu. Czasem spotyka się takie pary, które prosto ze ślubu w eleganckim stroju zajeżdżają wypożyczonym kempingowym "ogórkiem" na pole namiotowe, by tam wśród obcych ludzi odbyć spontaniczną imprezę pod nazwą "wesele". Gwarantuję, że po takim wjeździe społeczność pola kempingowego będzie dogadzać nowożeńcom przez cały czas pobytu.
2.

Kiedyś na tych zasadach jechano ciuchcią w Bieszczady by zaszyć się w przyrodzie, gdzieś u jakiegoś leśniczego i móc w głuszy rozkoszować się wierszami Steda i pracą u podstaw. Podróż poślubna jest z pewnością spełnieniem marzeń i tak jak wszystko co dotyczy nowożeńców musi wynikać z decyzji obojga młodych, chyba że jedno z nich ma silną osobowość, a druga to toleruje.
3.

Jaki powinien być ten nasz miesiąc miodowy? Przede wszystkim jak długi?
Z pewnością nie krótszy niż dwa tygodnie, nie warto chyba wybierać droższego wyjazdu kosztem ilości spędzonych dni. Po drugie syty, bez obliczania się z każdą złotówką. To jak czekanie na kolejna bramkę ustawianą przed orszakiem ślubnym w drodze z kościoła.
By ją dobrze zaplanować musimy zdecydować ile chcemy na nią wydać. Pamiętajmy, że same bilety i hotele to połowa kosztów. Raczej nie nastawiajmy się na zwiedzanie zabytków. Dobrze sobie poleżeć i naszaleć się sobą.
4.
Dobrze byłoby gdyby hotel w którym będziemy wypoczywać oferował wszystko czego oczekujemy, bo czasem ciężko będzie się z niego ruszyć. Oczywiście to zależy od upodobań. Niektórzy wolą "objazdówkę" po Turcji lub podróż autokarem i zwiedzanie zamków w Francji. Dobrze by realizować jakieś odłożone wcześniej plany. Skoro od dawna marzymy o zwiedzeniu Wenecji czy Rzymu to warto spełnić swoje marzenia. Ważne jednak by taki wyjazd był wspólny. Bez znajomych, rodziny, ze "zgubioną" komórką, bez dostępu do sieci internetowej.
5.

W końcu to będzie Wasz miesiąc miodowy, który może skończyć się nowymi wyzwaniami... i po którym będzie Was nieco więcej ;)

Fot.
1. www.strefa.biz
2. www.img.video-weselne.pl
3. www.solerosso.pl
4.  www.netholidays.pl/
5. www.kobieta.interia.pl
 
Zobacz też:
Sale weselne, muzyka, catering
Oprawa ślubu i wesela Suknie ślubne, garnitury, dodatki
W podróż poślubna po Europie
Kalkulator weselny - ile kosztuje ślub i wesele

wtorek, 31 lipca 2012

Oczepiny, rozpleciny, pokładziny – dawniej i dziś

Dla bywalców wielu wesel, największą atrakcją jest chwila, gdy orkiestra, czy DJ wprowadza część artystyczna by jednych oderwać od gorzałki, a innym przypomnieć, że to wesele nie stypa, i trzeba się śmiać. Dobrze, gdy prowadzący tę cześć animator ma już odpowiednio rozbawionych gości i może namówić ich do adekwatnej do nastroju zabawy. Najczęściej dotyczy to skeczów i podśpiewek z rubasznymi podtekstami.

Oczepiny to moment, gdy panna młoda symbolicznie przechodzi ze stanu panieńskiego w zamężny. Najczęściej zachodzi on podczas wesela o 24.00. Trudno uwierzyć, że ten zwyczaj towarzyszy nam od ponad tysiąca lat! Zaczynał się pieśnią "Oj chmielu, chmielu". Pieśń ta jest starsza niż nasze państwo!

Słowa pieśni:


Oj, chmielu, chmielu, ty bujne ziele,
Nie będzie bez cię żadne wesele,
Ref: Oj, chmielu, oj, niebożę,
To na dół, to ku górze,
Chmielu niebożę!
lub w wersji:
Oj, chmielu, oj niebożę,
niech ci Pan Bóg dopomoże,
chmielu niebożę.
Ażebyś ty, chmielu, na te tyczki nie lazł,
A nie robiłbyś ty z panienek niewiast.
Ref: Oj, chmielu, oj, niebożę...

Podczas śpiewania tej pieśni pannę młodą prowadzono do bocznej izby. Druhny zdejmowały z głowy panny młodej wianek i ścinano jej warkocz lub włosy. Na głowę młodej zakładano czepiec weselny podarowany od matki chrzestnej, który stawał się symbolem, że jest już zamężna. Widać tu wyraźną różnicę do dzisiejszych oczepin, które służą wyłącznie zabawom, najczęściej kosztem teściowej i rodziców młodych. Zazwyczaj z oczepinami związane jest dawanie datków na czepiec, czyli popularne, koperty które daje się zaraz po oczepinach.

Zwyczaj ten nie jest taki sam w każdym z rejonów Polski. Na Podkarpaciu koperty daje się wraz z kwiatami po wyjściu młodych z kościoła. Tradycją zastępującą oczepiny były tam rozpleciny, które odbywały się w wieczór poprzedzający dzień zaślubin. Podobnie jak podczas oczepin były związane z utratą warkocza i pożegnaniem panieństwa, coś na wzór dzisiejszego wieczoru kawalerskiego, a w zasadzie panieńskiego.

Z innych kultur do naszych rytuałów towarzyszących zaślubinom został adoptowany zwyczaj pokladzin. Ma on silną tradycję w Niemczech jak i w kulturze żydowskiej. Polega on na akcie seksualnym młodożeńców podczas wesela. U Żydów dopełnienie – jichud, czyli skonsumowanie małżeństwa jest wstępem do uczty weselnej. Akt seksualny młodożeńców był bardzo eksponowany podczas wesela. Praktycznie nasłuchiwano odgłosów i domagano się splamionego krwią prześcieradła. Bywało, że młody niezadowolony z czystości przedmałżeńskiej swojej partnerki oznajmiał to gościom weselnym, którzy biorąc to za obrazę demolowali dom weselny młodej. Może dlatego zwyczaj ten nie na długo zagościł w Polsce, nawet w Niemczech zaniknął już w XVIII wieku. Pozostałością po sprawdzaniu czystości podczas pokładzin jest jeden z powodów przez który może być unieważniony ślub kościelny: "Poważne obciążenia natury moralnej — (...) kłamstwo co do dziewictwa".

Współcześnie w Polsce oczepiny bardziej przypominają zabawy dzieci z obozów harcerskich czy animacji podczas dancingu.

Z pewnością żelazną częścią jest rzucanie wiązanki ślubnej, zabieranie podwiązki młodej i buta młodemu, rzucanie krawata lub muszki przez młodego. Musi też być jakaś rubaszna piosenka na teściową lub świekrę, no i na teściów, skąpstwo młodego, rozrzutność młodej, jakiś kawał o dzieciach od sąsiada i dalej wracamy do gorzałki. :)

Zobacz też:
Sale weselne, muzyka, catering
DJ czy orkiestra?
Nauka tańca dla narzeczonych - jak przygotować się do pierwszego tańca?

piątek, 22 czerwca 2012

Nietypowe bukiety ślubne

Dobrze dobrana wiązanka ślubna oddaje charakter Panny Młodej, to rzecz oczywista.
Wbrew temu co mogłoby się wydawać, wybór wiązanki to nie mniej istotna kwestia jak suknia, buty czy inne dodatki. Wiązanki z kwiatów mogą zachwycać formą, podkreślić kreację ślubną a nawet makijaż. Okazuje się jednak, że nie tylko kwiaty. :)

Ślub to jeden z niewielu momentów w życiu, kiedy możemy wyglądać wyjątkowo, niepowtarzalnie, zjawiskowo i... oryginalnie. Zwykle przecież sami "piszemy scenariusz" ślubu i wesela więc wszelka inwencja zależy jedynie od naszej wyobraźni i upodobań.

Lista spraw do załatwienia jest zazwyczaj rozbudowana- jednak dobrze dobrana, zaprojektowana i wykonana wiązanka ślubna - tradycyjna (z kwiatów) lub awangardowa, może sprawić że młodzi oraz pozostali uczestnicy ceremonii zapamiętają ją na długo!
Ostateczny "głos" w sprawie wiązanki ślubnej powinna zabrać Panna Młoda - to element stylizacji, który może podkreślić jej urodę, a często "dopełnić" wizerunek.

Poniżej zaprezentowane zdjęcia pokazują że wcale nie musimy podążać za tradycyjnymi kompozycjami z kwiatów, możemy zaprojektować indywidualną kompozycję z dowolnych elementów - biżuterii, zbóż, pawich piór, muszelek a nawet... zamków błyskawicznych czy guzików. :)

Nie zapominajmy jednak, że wiązanka - typowa czy też nie to jedynie element dopełniający całokształtu kreacji. Dlatego nie należy kupować jej przez wyborem sukni ślubnej, bo to ona jest najważniejsza.

Najlepiej dobierać wiązankę już po wyborze sukni, a także po wykonaniu próbnego uczesania, wtedy możemy w pełni ocenić czy ostateczny "look" Panny Młodej dobrze komponuje się z wszystkimi elementami ślubnego stroju.















Źródła zdjęć:
http://cindydyer.wordpress.com
http://www.nacalezycie.pl
http://anabelweddings.com
http://www.bialeinspiracje.pl
http://honeyoats22.blogspot.com
http://styl.fm
http://bukiety-slubne.blogspot.com

Zobacz też:
Kwiaty do ślubu, wiązanki, dekoracje ślubne
Oprawa ślubu i wesela

środa, 30 maja 2012

Wady i zalety zewnętrznego tarasu weselnego

W ostatnich latach wiele restauracji szczyci się posiadaniem zewnętrznego tarasu – tzw. ogródka na powietrzu. Sprzyjający klimat powoduje, że coraz więcej dni od maja do września nadaje się na imprezy na powietrzu. Młodzi przyzwyczajają się do tego, zwłaszcza że najczęściej w pubach nie wolno palić, a w ogródeczku jakoś łatwiej zaciągnąć się dymkiem, nawet jeżeli i tam teoretycznie nie powinno się palić. Przenosi się to na wesela, gdzie ogródeczek często jest warunkiem doboru sali weselnej.

Wiele sal weselnych oferuje całe ogrody, z fontannami, jakimś jeziorkiem, altanką wszystko by skusić wymagających klientów. Nie chodzi już o jedną ławeczkę przed salą weselną, ale kilka stołów zadaszonych pawilonami ogrodowymi.

Czym jednak tak naprawdę jest taras czy ogródeczek? Przy niesprawnej klimatyzacji dla gości weselnych ogródeczek jest najlepszym miejscem do złapania dymka, lub "oddechu" :). Łatwiej wtedy przewietrzyć salę i zmienić talerzyki nieobecnym gościom by nie zasypiali przy nałożonej godzinę temu sałatce. Łatwiej na ławeczce pod parasolem pogadać sobie z sąsiadem niż oficjalnie przy stole zaczynać drażliwy temat. Sprawa nieco komplikuje się gdy na dworze mamy nadmiar stolików i ławeczek. Młodzież z pewnością wybierze to miejsce niż salę weselną na której są podglądani przez rodziców. Chętnie zabiorą alkohol do ogródeczka, jakiś napój i podręczna przekąskę co po jakimś czasie spowoduje, że część wesela przeniesie na trwałe na dwór. Rozdzielenie wesela na grupę "ogródeczkową" i tą na sali da taki oto efekt - część gości preferujących przebywanie na powietrzu większość sewowanych dań będzie prawdopodobnie spożywać "na zimno", orkiestra będzie grała głównie dla części siedzącej na sali, a atmosfera wesela rozjedzie się gdzieś pomiędzy tarasem a salą weselną.



Tak symbolicznie "podzielonego" wesela z pewnością nie ogarnie nawet najlepszy zespół czy DJ. Ogródeczek pasuje na imprezach integracyjnych, gdzie łatwiej rozkręcić wyizolowaną grupę. Na weselach gdzie na tarasie zewnętrznym znajduje się kilka stołów każda rodzina będzie w sposób naturalny trzymać się osobno, co jeszcze bardziej pogłębi izolację i usztywni imprezę.

Źródło zdjęcia: http://zalesiemazury.pl/main.php?fid=489&pg=8&pg2=71&pg3=71

Zobacz też:
Oprawa ślubu i wesela
Sale weselne, muzyka, catering
Wesele w plenerze, pod namiotem, a może w patio z altankami?

poniedziałek, 13 lutego 2012

Sekrety wedding planerki

Przedsięwzięcie pod hasłem „ślub” niejednym narzeczonym spędza sen z powiek. Nic dziwnego, wszak przygotowania do tejże uroczystości są nie lada wyzwaniem. Zwłaszcza, że każda para chciałaby, aby ten dzień był perfekcyjny. Może więc warto skorzystać z pomocy profesjonalisty?

Konsultanci ślubni doskonale wiedzą, jak uchronić młode pary przed niebotycznymi wydatkami i uwolnić je od stresów. Katarzyna Syrówka, autorka poradnika „Moje przygotowania ślubne” radzi swoim klientom, by za przygotowania zabrać się na rok przed zaplanowaną datą. Wówczas jest dużo czasu na opracowanie strategii i dopięcie każdego szczegółu na ostatni guzik.

Od czego zacząć? Najlepiej od określenia ram finansowych, w których chcielibyście się zmieścić oraz wymyślenia ogólnej koncepcji uroczystości. W jakim stylu będzie? Jakie miejsce będzie najbardziej pasowało i ilu gości będzie musiało pomieścić? Pamiętajcie, że wesele pochłonie prawie połowę ustalonego budżetu, reszta to między innymi stroje, oprawa muzyczna, kamerzysta i fotograf. Lista gości więc, to pierwszy krok realnej oceny swoich możliwości finansowych.

Gdy wiecie już ile mniej więcej pieniędzy chcecie przeznaczyć na wesele, zaklepcie lokal. Często jest tak, że trzeba zarezerwować go dużo wcześniej (nawet dwa lata przed wyznaczoną datą), gdyż jest spore zapotrzebowanie. Miejsce na wesele, im bliżej kościoła lub USC się znajduje, tym lepiej. Jednak nie jest to warunek konieczny. Podstawą jest aranżacja wnętrz i dobra kuchnia. Dlatego do restauracji, którą sobie upodobaliście, udajcie się wcześniej np. na obiad lub kawę. W trakcie rozmowy z menedżerem lokalu pytajcie, jakie dokładnie usługi obejmuje cena, aby nie okazało się na weselu, że za obsługę kelnerską lub tort weselny musicie dodatkowo zapłacić.

Znacznie wcześniej pomyślcie także o oprawie muzycznej i fotograficznej. Specjalistów nie brakuje, jednak nie każdy potrafi stworzyć odpowiednią atmosferę. Zdaniem ekspertów ślubnych, coraz powszechniejsze staje się zamawianie tzw. wodzireja, który z humorem potrafi zabawiać gości. Coraz częściej także i fotografowie angażują się w zabawianie biesiadników. Nie warto więc do uwieczniania uroczystości brać kogoś przypadkowego.

Osiem miesięcy przed planowanym ślubem należy także udać się do kancelarii parafialnej (jeśli ma być to ślub kościelny), a co najmniej 31 dni przed – do Urzędu Stanu cywilnego. Nim jednak ruszycie załatwiać formalności tego typu, przygotujcie odpowiednie dokumenty. W przypadku ślubu konkordatowego księdzu przedstawiacie: aktualne odpisy aktów chrztu (ważne 3 miesiące), zaświadczenie o bierzmowaniu, świadectwo nauki religii, potwierdzenie odbycia nauk przedmałżeńskich i 2 spowiedzi, dowody osobiste i zaświadczenie z Urzędu Stanu Cywilnego o braku okoliczności wyłączających zawarcie związku małżeńskiego. Do USC zanosimy metryki urodzenia i dowody osobiste.

Gdy wcześniej wybierzecie odpowiednie dwie osoby, które będą pełniły funkcje świadków podczas zawierania przez was małżeństwa, możecie uniknąć części obowiązków (np. dobieranie strojów, prowadzenie listy prezentów czy organizacja wieczoru panieńskiego i kawalerskiego). Modne jest także budowanie całej świty weselnej nie na dwóch osobach a na całym korowodzie druhen i drużbów. A wiadomo, że im więcej rąk do pomocy, tym mniejszy stres dla was.

wtorek, 7 lutego 2012

Wesele w plenerze, pod namiotem, a może w patio z altankami?

Do odważnych świat należy, ale wesele pod namiotem? Często uczestniczyliśmy w imprezach plenerowych. W wielu miastach furorę robią ogródki przy knajpkach. Może warto zastanowić się nad ślubem i weselem w plenerze. Duży ogród, drzewa, bliskość jeziora mogą stworzyć idealną architekturę krajobrazu w tym najważniejszym dla nas dniu. Znamy to głównie z filmów amerykańskich, gdzie śluby i wesela tak właśnie są urządzane. Przeglądając internet możemy znaleźć wiele firm służących sprzedażą lub wypożyczeniem namiotów wraz z wyposażeniem jak i kompleksową obsługą ślubów i przyjęć weselnych w plenerze.

1)
W ankietach na blogach dużo osób deklaruje chęć skorzystania z takiej oferty, czy jednak ta moda ma szansę zaistnienia w naszym klimacie? W zasadzie ciężko przewidzieć w Polsce pogodę nawet latem. W sierpniu, nocami temperatura potrafi spaść poniżej 10 stopni, a czasem dokucza upał powyżej 30 stopni, tak że wszystko się „w oczach” rozpływa. O huraganach i nawałnicach nie wspominając.
Do tego sceneria jeziora kojarzy się bardziej z plagą komarów, a roznoszący się po lesie dźwięk muzyki zachęci miejscowych do nie koniecznie miłych odwiedzin. Amerykańska chęć obcowania z naturą nie jest nam przecież obca, ale nie koniecznie dotyczy to stylizacji naszego wesela na ludowo i do tego z zabawą pod namiotem.

2)
Przecież na wsiach wesela do niedawna urządzano w stodołach, a remizy strażackie to ciągle standard. Tam często podczas wesel czy zabaw trzeba wypraszać gości by sikawką zlać podłogę by się nie kurzyło.
Jest jednak coś w nas by sięgnąć do tych wzorów. Przede wszystkim stół wiejski, gdzie wydzielone jest tzw chłopskie jadło z okowitą w drewnianej beczułce. Musi być tam kaszanka i kiełbasa wiszące na drągu pod powałą, bigos domowy i wędzonki prosto z pieca. Przy tym chleb wiejski i kamienny dzban pełen smalcu ze skwarkami i cebulą. Gliniana beczułka z ogórkami kiszonymi. Wszystko przykryte koniecznie daszkiem ze słomy.
Oczywiście z pleneru też coś się przyda. Najlepiej ogródek dla palących i osób im towarzyszących. Zawsze miło na weselu wyjść "na dymek", albo przynajmniej przewietrzyć się. Najlepiej gdy jest to patio z kilkoma altankami by środowiska teściowej i świekry nie sąsiadowały ze sobą, kiedy będą komentować stroje, albo liczyć posag drugiej strony. Mogą to też być stoliki pod parasolami lub delikatne namioty, chociaż w naszej kulturze bardziej to przypomina stragany ze stadionu 10-cio lecia lub namioty harcerskie, a w najlepszym układzie szpital polowy.

3)

Źródła zdjęć:
1)http://www.bloodscatering.com/photo-gallery-nh-vt/40x80-wedding-tent-reflect.jpg
2)http://blog.salebiznesowe.pl/wp-content/uploads/2011/07/tent_pic2.jpg
3)http://blog.pawelborowka.pl/wp-content/uploads/2011/11/0992-2011-06-18_Dagny_i_Michal.jpg

Zobacz też:
Oprawa ślubu i wesela
Catering na wesele
W którym miesiącu najlepiej brać ślub? Jaki jest idealny termin zaślubin

niedziela, 15 stycznia 2012

Dekoracje weselne. Czym ozdobić salę weselną, kościół oraz samochód?

Przygotowując się do naszego wesela w końcu dochodzimy do wyboru dekoracji samochodu, kościoła i sali weselnej. Często samochód który wiezie nas do ślubu, czy sala weselna mają już jakieś standardowe pomysły na dekorację. Często są one już wliczone w cenę usługi. My jednak mamy świadomość, że to nasz ślub i musimy wszystko zrobić po swojemu.

Mając zaprzyjaźnioną kwiaciarnię możemy wszystkie te czynności zlecić przy okazji zamawianych kwiatów do ślubu. Stylistka kwiatów z pewnością przygotuje nam wszystko w tonacji bukietu ślubnego od butonierki młodego, poprzez klamki w samochodzie, skończywszy na ławkach w kościele i dyskretnych elementach na stole weselnym. Niestety dla jednych koszty dla innych trendy dzisiejszych czasów często odsuwają potrzebę towarzystwa kwiatów w naszym codziennym życiu. Pewnie dlatego część z nas próbuje sama zorganizować dekoracje samochodu, kościoła czy sali weselnej głównie artykułami dekoracyjnymi.

Wizyta w hurtowni z artykułami dekoracyjnymi rozwinie nam wyobraźnię. Możemy zacząć od przeróżnych ozdobnych tablic rejestracyjnych.


Dowcipne, z różną czcionką, w różnej kolorystyce wspaniale przydadzą się również po ślubie podczas podróży poślubnej np. kamperem na Chorwację. Podobno Chorwaci chętnie udzielają zniżek posiadaczom takich tablic a i na polu kempingowym ozdobna tablica gwarantuje łatwiejszy kontakt z sąsiadami.


Do przystrojenia samochodu możemy wykorzystać gotowe komplety kokard i wstążek. Różne kolory i kompozycje kuszą, a przy okazji można dobrać ozdobne figurki, ptaszki, obrączki pasujące zarówno do dekoracji samochodu jak i na stoły czy na tort weselny. Jeżeli nie chcemy skorzystać z gotowych rozwiązań powinniśmy zobaczyć wstążki i siatki z których można wykonać dekoracje. Do dyspozycji będziemy mieć całą paletę barw.

1)
Do dekoracji w kościele i na salach weselnych do niedawna używano głównie fizeliny florystycznej. Obecnie najczęściej używa się siatek, tiuli i organtyny.

2)
Łatwo można połączyć je z kwiatami i dekoracyjnymi dodatkami np. motylków, piór, ptaków. Różnorodność oferty może uwolnić w nas wiele ciekawych pomysłów i wizji. O ile z wykonaniem czasem mogą być problemy, to przynajmniej będziemy wiedzieć co możemy oczekiwać od osoby która zajmie się dekoracją na naszym ślubie i weselu.

3)
Źródła zdjęć:
1) www.wroclaw.olx.pl
2) www.warszawa.olx.pl
3) www.cartotecnicarossi.it

Zobacz też:
Artemix - artykuły dekoracyjne, opakowania, zaopatrzenie kwiaciarni
Kwiaty do ślubu, wiązanki, dekoracje ślubne
Kiedy narzeczeni poznają ze sobą swoich rodziców? Jak przygotować zmówiny?

Od czego zacząć przygotowania do wesela? Rola rodziców

Przygotowania do wesela powinniśmy zacząć od skorelowania naszych oczekiwań. Po zmówinach, które są najczęściej organizowane przez rodziców, a najlepiej już podczas ich trwania dobrze jest ustalić czy w naszym związku mamy osobę wiodącą, która będzie podejmować i co za tym idzie odpowiadać za wszystkie decyzje. Decyzje mogą być rezultatem kompromisu Młodej Pary, a często Młodej Pary i rodziców. Zmówiny to dobra okazja żeby zastanowić się jakie są nasze oczekiwania oraz ramy finansowe, by w trakcie przygotowań nie wykroczyć poza skalę na jaką nas stać. Warto pamiętać, że ślub jest wstępem do dalszego wspólnego życia. Przy poruszaniu tematów finansowych należy policzyć liczbę gości Pana Młodego i Panny Młodej. Młodzi na zmówinach powinni przedstawić wstępne koszty wesela. Najlepiej gdy są oparte o koszty poniesione np. przez znajomych, przy uwzględnieniu zmienności cen i liczby gości. Ustalając na zmówinach podział kosztów wesela najlepiej zaokrąglać je w górę, nie wolno pozwolić by potem młodzi musieli tłumaczyć się z każdej wydanej złotówki. Nie można dopuścić do sytuacji, w której Pan Młody musiałby się tłumaczyć z zakupionego krawatu, albo Panna Młoda z wyboru orchidei skoro pełno jest tańszych róż. Podstawą jest oczywiście zaufanie rodziców do dzieci.

Ustalając termin trzeba ustalić kolejność realizowanych zamówień na poszczególne elementy tego najważniejszego dla nas dnia. Jeżeli w naszej okolicy ciężko z terminami na rezerwację sali, orkiestry, fotografa, czy księdza musimy w takiej kolejności umawiać się i rezerwować termin wesela. Trzeba mieć na uwadze w jakiej parafii chcemy brać ślub i czy ksiądz nie będzie od nas oczekiwać pełnego uczestnictwa w naukach przedmałżeńskich. Dobrze jest też ustalić w jakim zakresie chcemy sami zająć się przygotowaniami, co chcemy zlecić firmom, które się tym zajmują, a co zrobimy we własnym zakresie.

Przy natłoku problemów dobrze jest wrócić do pierwszego ustalenia, że ten kto podejmuje decyzje ten za nie odpowiada. Gdy pomysły na wesele udaje się podejmować wspólnie dobrym pomysłem jest wciągnięcie w nie rodziców. Z całą pewnością będą zadowoleni, że mogą nam pomóc, zainteresują się naszymi kłopotami i zintegrują z Młodą Parą.

Oczywiście będzie to wykluczone przy czyimś silnym charakterze, ale z całą pewnością warto próbować. Trzeba również pamiętać, że czasem drobiazgi mogą wywołać lawinę pretensji. Trzeba być dokładnym w każdym pomyśle i spokojnie rozmawiać o nim, nawet jeżeli wydaje nam się zbyt zwariowany. W końcu to jest dzień kiedy wszystko ma być najwspanialsze oraz niepowtarzalne. Łatwo wtedy dostrzec w jakim stopniu jesteśmy egoistami, a w jakim spełniamy oczekiwania naszego partnera.

Pamiętajmy, że okres przygotowania do ślubu składa się z czynności na które musimy znaleźć czas. Kupno garnituru czy sukni, nauki przedmałżeńskie, wybór orkiestry, sali, a w końcu kolor kwiatów na samochodzie i kim ma być kierowca. Najczęściej im więcej będziemy o tym myśleć tym więcej drobiazgów będzie naszym udziałem. Dobrze jeśli w tych dniach będziemy mogli liczyć na pomoc najbliższych nam osób - rodziców. Jeśli nie będą brać aktywnego udziału w przygotowaniach, to na pewno cenne będą ich rady czy wskazówki (choćby te dotyczące usadzenia gości).


Pewnie tak jak nauki przedmałżeńskie przygotowują nas do wspólnego życia, tak przygotowania do ślubu staną się egzaminem jak nasz związek da sobie radę po ślubie.

Zobacz też:
Sale weselne, muzyka, catering
Oprawa ślubu i wesela
Suknie ślubne, garnitury, dodatki
Podstawowe fasony, najpopularniejsze kroje sukien ślubnych
Samochody ślubne - wynajem
Kalkulator weselny - ile kosztuje ślub i wesele

poniedziałek, 31 października 2011

Jak zaplanować ślub i wesele? Kalendarium przygotowań

Przygotowania do ślubu nie są wcale sprawą prosta. Pochłaniają mnóstwo czasu i zaangażowania od przyszłych małżonków. Załatwienie niezbędnych formalności czy choćby ułożenie listy gości zakrawa niekiedy na niezwykły wyczyn. "Drobiazgi" i sprawy o kluczowym znaczeniu ( jak np. zarezerwowanie sali weselne) - trzeba zaplanować z odpowiednim wyprzedzeniem, tak aby w dniu ślubu nic nie zaprzątało już głowy.

O czym pamiętać:


- rok przed planowanym ślubem: pamiętajmy o spotkaniu i zapoznaniu ze sobą rodzin przyszłej Pary Młodej, ustalenie daty ślubu, zarezerwowanie sali, wybór świadków, ustalenie listy gości weselnych, ustalenie budżetu i kosztów ślubu i wesela, wybór orkiestry (ewentualnie dj, załatwienie formalności w kościele, wybór fotografa,

- na pół roku przed planowanym ślubem: doprecyzowanie w parafii informacji dotyczących terminu ślubu, uzupełnienie (ewentualne) np. sakramentu bierzmowania, odbycie nauk przedmałżeńskich, zaplanowanie oraz zarezerwowanie (ewentualne) podroży poślubnej, powiadomienie świadków o wyborze, wybór stylu dekoracji kościoła, sali, samochodów etc.,

- na cztery miesiące przed planowanym ślubem: wybór strojów ślubnych (ewentualnie wypożyczenie), zakup butów i innych dodatków ślubnych dla Panny Młodej i pana Młodego, rezerwacja samochodu ślubnego, przygotowanie listy gości - ostatecznej wersji (można na zaproszeniach poprosić o potwierdzenie przybycia), ustalenie menu weselnego,

- na dwa miesiące przed planowanym ślubem: odbiór z parafii metryk chrztu, odbiór z USC (Urząd Stanu Cywilnego) odpisów aktów urodzenia, odebranie z Urzędu Stanu Cywilnego dokumentów niezbędnych do ślubu (konkordatowego), rezerwacja (ewentualnego) transportu dla Waszych gości,

- na miesiąc przed planowanym ślubem:
odbycie spowiedzi przedślubnej, spisanie w parafii protokołu przedślubnego, zakup obrączek ślubnych, organizacja wieczorów panieńskiego oraz kawalerskiego, ustalenie zespołem lud dj-em przebiegu zabawy weselnej, wybór i zamówienie tortu weselnego, ostateczne ustalenia dotyczące dekoracji, wybór i zamówienie wiązanki ślubnej oraz butonierki,

- na tydzien przed planowanym ślubem:
ostateczne przymiarki sukni i garnituru, próbny makijaż i fryzura, spisanie parafii aktu ślubu, ewentualna decyzja co do usadzenia gości w konkretny sposób (np. stół "w podkowę"),

- na dzień przed planowanym ślubem:

druga spowiedź przedślubna, przygotowanie obrączek i niezbędnych dokumentów,

- dzień ślubu:
wizyta u wcześniej umówionego fryzjera, odbiór wiązanki ślubnej i butonierki,

- po ślubie:
rozliczenie usług weselnych, ewentualny zwrot wypożyczonych ubrań ślubnych, formalności związane ze zmianą nazwiska, po tygodniu można odebrać odpisy aktu małżeństwa z USC.

Źródło zdjęcia: www.slubnym-okiem.pl

Zobacz też:
Wesela, przyjęcia, bankiety, Warszawa
Kalkulator weselny - ile kosztuje ślub i wesele

piątek, 30 września 2011

Wiejski stół kulinarną atrakcją wesela


Wiele osób bardzo cieszy na weselu wiejski stół. Pęta kiełbasy, kaszanki, salcesony wiszące na drewnianym kiju. To idealny dodatek do uczt kulinarnych, towarzyszący weselu. Poza atrakcją wizualną to przede wszystkim prawdziwa uczta dla podniebienia prawdziwego smakosza swojskiego jadła. Daje możliwość degustowania wielu smaków niedostępnym zwykle dla mieszczucha.

I.

Klimat stołu z klasycznymi wiejskimi rarytasami dopełnia stylowo podawany alkohol, serwowany zwykle z beczek na tzw. bimber oraz kamionkowe naczynia, w których mogą znajdować się ogórki lub inne dodatki odpowiednie do tego typu jedzenia.
Pozostaje jedynie pytanie jaki wybrać alkohol? Okowita (staropolska nazwa mocnej wódki, potocznie zwanej "gorzałką") na weselu chyba już nie wypada... więc co zamiast? Do tego typu przysmaków odpowiednim alkoholem wydaje się śliwowica, która będzie bardzo pasować do wiejskiego stołu. W Polsce osiągalna jest jedynie śliwowica w wyrobach z Łącka. Niestety, 70 – 80% alkohol nie nadaje się na wesele, dlatego lepszą opcją byłby wybór słabszego alkoholu tego typu (np. śliwowica ze Słowacji jest o wiele słabsza i mamy tam duży wybór różnych jej gatunków). Podstawą w śliwowicy jest destylat ze śliwek, ale spotykane są różne dodatki. Może być w wersji klasycznej z destylatem śliwkowym, ale mogą być też z innym – wiśniowym, gruszkowym albo jabłkowym.
Wiejskie smaki z pewnością na długo pozostaną w pamięci biesiadników weselnych i niezwykle ucieszą wujków wspominających dawne biesiady.

II.

III.

IV.

Źródła zdjęć:
I. II. www.slubowisko.pl
III. www.u-kowala.pl
IV. www.expressilustrowany.pl

Zobacz też:
Dekoracja sali weselnej, wystrój sal weselnych
Torty weselne pod różne style ślubne
Blog przy piwku

Muzyczna oprawa wesela. Populane utwory weselne


Weselne przyjęcie powinno być precyzyjnie zaplanowane pod każdym względem. Podobnie jak o menu lub odpowiedni wystrój sali musimy zadbać o oprawę muzyczną tego wydarzenia. Oczywiście kluczową jest decyzja przyszłej Młodej Pary, czy na weselu ma być DJ czy orkiestra. Nie mniej trzeba też dobrać odpowiedni repertuar, aby mieć pewność że my sami i wszyscy goście będą się dobrze bawić.
Pierwszy taniec Małżonków otwiera ślubny repertuar. Na ten wyjątkowy moment powinno się wybrać utwór szczególnie bliski i romantyczny, z którym kojarzą się Młodej Parze wyjątkowe wydarzenie z ich wspólnego życia. Inwencja w tej kwestii jest nieograniczona. Nie ma określonych reguł czy ma to być np. coś z muzyki klasycznej, jednak większość par decyduje się na spokojne rytmy, tak aby podczas tańca pięknie zaprezentować się gościom. Można zrezygnować z utworu śpiewanego na rzecz samej muzyki.


Kilka propozycji utworów na pierwszy taniec Młodej Pary:

A Groovy Kind Of Love – Phil Collins
Angels – Robbie Williams
4You - Jesteś moim niebem
Fly Me To The Moon – Frank Sinatra
Bryan Adams, Sting and Rod Stewart - All for love
How Sweet It Is (To Be Loved By You) – James Taylor
Chłopcy Z Placu Broni - Kocham Cię
Have I Told You Lately? - Rod Stewart
Joe Cocker - You Are So Beautiful
Irena Jarocka - Wymyśliłam cię
How Sweet It Is (To Be Loved by You)- Marvin Gaye
Celine Dion - Because You loved me
Bryan Adams - Everything I do

Kolejna sprawa to dobór utworów, przy których wszyscy będą się doskonale bawić. Zarówno młodzi jak i Ci bardziej dojrzali biesiadnicy. Dobrze w tej kwestii zróżnicować wybór pamiętając o "weselnych standardach".

Kilka podpowiedzi:

Stachursky - Typ niepokorny
Ireneusz Dudek - Auuu sza la la la
Urszula Sipinska - Cudownych rodziców mam
Kombi - Nasze rendewoo
2+1 - Chodź pomaluj mój świat
2+1 - Windą do nieba
Ryszard Rynkowski - Jedzie pociąg z daleka
Akcent - Psotny wiatr
Believe - Cher
Krzysztof Krawczyk - Bo jesteś ty
Anna Jantar - Za każdy uśmiech
Kramer - Gwiazdor
Zbigniew Wodecki - Chałupy
Boney'M - Rivers of Babylon
Hej sokoły- biesiada
Hej bystra woda- biesiada
Za górami za lasami- biesiada
Przybyli ułani- biesiada
Płynie Wisła- biesiada
Chciała baba koguta- biesiada
Szła dzieweczka- biesiada
Głęboka studzienka- biesiada
Maryla Rodowicz - Małgośka
In Grid - Mamma mia
Bas Hunter - Boen Anna
Krzysztof Krawczyk - Za tobą pójdę
Ivan & Delfin - Jej czarne oczy
Despre tine - O-zone
Golec Orchestra - Słodycze
Los Lobos - La bamba

Pamiętajmy, aby w repertuarze nie zabrakło melodii klasycznych, (np. tango, polka) które poderwą do tańca naszych gości. Warto też pomyśleć o melodiach wolnych.
Odpowiednio ułożone menu muzyczne sprawi, że wesele przebiegnie pod znakiem dobrej zabawy.

Źródło zdjęcia: www.welonimuszka.pl

Zobacz też:
DJ czy orkiestra?
Nauka tańca dla narzeczonych - jak przygotować się do pierwszego tańca?
Zespoły muzyczne na wesele

wtorek, 27 września 2011

Torty weselne pod różne style ślubne

Młode Pary planując ceremonię ślubu pragną, by stała się ona nie tylko wyjątkową uroczystością dla nich samych ale również dla zaproszonych gości. Coraz większą popularnością cieszą się wesela, w których wyraźnie zaznaczony jest motyw przewodni. Dekoracja sali, tort weselny, a nawet ubiór przyszłych małżonków harmonizują ze sobą i są stylizowane pod jeden wspólny design. Zobacz oryginale torty weselne wieńczące stylowe wesela i zapierające dech w piersiach misternym wykonaniem oraz pomysłowym projektem.

Tort vintage o wręcz koronkowych zdobieniach


Tort czarno-biały


Tort w złocie i srebrze


Tort w stylu morskim


Tort kwiatowy


Tort wiosenny


Tort egzotyczny


Tort jesienny


Tort zimowy


Tort weselny w stylu retro


Tort w duchu moulin rouge


Tort w kropeczki


Torty w stylu japońskim


Tort geometryczny z owocami


Zobacz też:
Oryginalne tory weselne
Dekoracja stołu weselnego